Mało jem, a tyję (4 najczęstsze powody)

W ciągu dnia mało jesz, a pomimo tego tyjesz? Obecnie to bardzo częsty problem i oczywiście musi być na to jakieś wyjaśnienie, w końcu nie przybierasz na wadze od wdychania powietrza.

Pozwólcie, że na wstępie podzielę się z wami swoją subiektywną opinią. To nie musi dotyczyć Ciebie, ale zauważyłem, że ludzie za bardzo szukają rozwiązania w zmianie żywienia. Owszem, to bardzo ważne, lecz nie róbcie tego kosztem aktywności.

Ruch wytwarza ogromny wydatek energetyczny, a mała zmiana w diecie, nie koniecznie. Następnie wiele osób żyje w przekonaniu, że zjada mało i tyje, a w rzeczywistości je ponad zapotrzebowanie. Jednak omówmy sobie ten problem bardziej szczegółowo, aby dowiedzieć się dlaczego tak jest.

Dodatkowo warto przeanalizować sobie badanie, w którym zostało udowodnione, że samo zmniejszenie spożycia kalorii wcale nie musi przynosić korzystnych rezultatów. Choćby z tego względu, że nasz organizm na wszystkie sposoby stara się utrzymać wagę.

Jesz więcej, niż myślisz

W obecnych czasach z tak łatwym dostępem do jedzenia, nie problem zjeść za dużo. Tym bardziej, jeśli nie zwracamy uwagi na to, co jemy i ile.

Różnimy się uwarunkowaniem genetycznym więc, każdy z nas może inaczej reagować na dany rodzaj pożywienia i jego ilość. Jedni z nas muszą zwracać uwagę na to co spożywają, inni natomiast nie muszą przykładać do tego wagi. Biorąc przykład z kogoś innego łatwo zjeść więcej, niż nam jest tak naprawdę potrzebne.

Druga sprawa, to częste zapominanie o małych odskokach, typu cukierek, batonik, kawałek pizzy. Te małe niewinne produkty zawierają spore ilości kalorii i w ten sposób możesz jeść więcej, niż myślisz.

Kolejna rzecz, cukier jako dodatek do kawy, w żywności, napojach i sokach. On jest dodany praktycznie wszędzie, co za tym idzie, łatwo o nadmierne spożycie cukru. Największym źródłem są napoje i soki, zdecydowanie powinniśmy je całkowicie wykluczyć, mowa również o sokach wyciskanych.

Z powodu nieprawidłowych obliczeń

Pierwsze co musisz wiedzieć, to że użyłaś/eś kalkulatora i wyliczyłaś/eś sobie 1600 kilokalorii do spożycia dziennie, aby chudnąć, totalnie mija się z rzeczywistym spalaniem.

Organizm jest na tyle skomplikowany, że tego rodzaju obliczenia mogą być dalekie od prawdy. Choćby dlatego, że w sytuacji głodzenia się, całkowicie ogranicza na wszelkie możliwe sposoby zużycie kalorii, a kalkulator tego pod uwagę nie weźmie.

Za bardzo wierzysz w te wszystkie liczby kilokalorii, które pojawiają się na opakowaniach, w aplikacjach czy gdziekolwiek indziej. To wszystko w jakimś stopniu może być źle obliczone.

Co najwyżej możesz oszacować zużycie kalorii ale miej na uwadze, że może to być bardzo dalekie od rzeczywistej ilości zużywanej energii przez Twój organizm. Zbyt wiele czynników na to wpływa, żebyśmy mogli tym obliczeniom całkowicie zaufać.

Zasada jest prosta i nawet hormony nie są w stanie aż tak wpłynąć na metabolizm, żeby uniemożliwić Ci odchudzanie. Jeżeli dostarczasz więcej energii, niż zużywasz, to tyjesz. Jeżeli zużywasz więcej energii, niż dostarczasz, to chudniesz.

Organizm nie wytwarza sobie energii z kosmosu, może znacznie ograniczyć jej zużycie w czasie, kiedy próbujesz schudnąć. Dla niego nie jest to normalne i chce Cię utrzymać przy życiu.

Więc dlaczego tyjesz pomimo tego, że mało jesz? Ponieważ wciąż jesteś na dodatnim bilansie kalorycznym. Co wcale nie oznacza, że z 1600kcal, ma się zrobić 500. Bo to również ma swoje negatywne konsekwencje.

Ze względu na niską aktywność i słaby trening

Jeśli chodzi o trening i o samą aktywność w ciągu dnia. Tu również mogą pojawiać się błędy w obliczeniach. Nie mówię, że mamy nie korzystać z pomiarów. Ponieważ, w jakimś stopniu pomaga to nam w utracie kilogramów.

Często ludzie trenują za lekko, my mamy to do siebie, że jak coś sprawia trudność to nam się odechciewa. No bo po co się męczyć? Skoro w internecie są setki magicznych sposobów na odchudzanie bez treningu.

Aktywność ma duży wpływ na utratę masy ciała i stosowana regularnie wiąże się z niskim poziomem tkanki tłuszczowej, dlatego musisz polubić aktywność fizyczną. Jednak jej związek z kontrolą masy ciała jest skomplikowany i nie do końca zrozumiały. Wiemy, że regularny trening zwiększa wydatek energetyczny i utlenianie tkanki tłuszczowej.

Czasami trening ma więcej wspólnego z odchudzaniem, niż sama dieta, możesz jeść nawet tak jesz do tej pory i jeśli naprawdę zaczniesz ciężko trenować, to schudniesz. Oczywiście, mówiąc do tej pory mam na myśli w miarę rozsądne podejście do żywienia. Nie mam na myśli obżerania się cukrem i fast foodami.

Na początku trudno nam jest ciężko trenować, w rzeczywistości wydaje nam się, że dajemy z siebie tyle ile możemy, a prawda jest taka, że to było 30%. Dlaczego tak jest? To zależy od tego, co mamy w głowie. Tutaj się różnimy, ponieważ niektórzy z nas potrafią dać z siebie więcej, mimo sygnałów docierających do mózgu żeby odpuścić.

Więc zastanów się, czy Twój trening jest wystarczająco ciężki, czy Twoja aktywność w ciągu dnia jest wystarczająca do utraty wagi..

Jaka jest moja rada? Na każdej sesji treningowej staraj się zrobić więcej. Nie chodzi o to, aby zwiększać dystans ale popraw czas. Zwiększaj objętość treningową względem intensywności, to pomoże Ci osiągnąć sukces i z czasem pozwoli wykonać naprawdę dobry jakościowo trening.

Nie zwracasz uwagi na to co jesz i jak śpisz

Zapewne słyszałaś/eś o białku, błonniku, witaminach i minerałach, że ich poziom jest istotny dla funkcjonowania Twojego organizmu. Słyszałaś/eś również o tym, że sen jest ważny, spożycie płynów i ograniczenie stresu.

Tyle się o tym mówi, a mało kto, zwraca na to szczególną uwagę. Widząc kalkulator i te liczby 2000 zużywam, czyli -500 to jest 1500 i schudnę.

Sen, stres, witaminy i minerały mają wpływ na Twój metabolizm, gospodarkę hormonalną, tarczycę, układ trawienny, pracę serca i inne narządy. Następnie to wszystko decyduje o tym jak funkcjonuje Twój organizm i ile zużywa energii, oczywiście tylko w jakimś stopniu.

Niby obliczenia okej, aby chudnąć, a tyjesz. Zaniedbanie czynników pośrednio wpływających na metabolizm spowodowało, że paradoksalnie spożywasz więcej, niż potrzebujesz.

Wydajność pracy Twojego organizmu spadła z powodu zaniedbania wielu elementów. To może być kolejną przyczyną, ale nie musi. Na pewno nie ma aż tak dużego wpływu, aby uniemożliwić utratę wagi.

Więc dlaczego tyjesz pomimo tego, że mało jesz?

Przyczyn tego, że mało jesz, a tyjesz, może być wiele. Jednak najczęściej, są to błędy w obliczeniach. Tej zasady, która opowiada za utratę wagi i jej przyrost nie da się oszukać. Wiele czynników wpływa na zużycie energii, co powoduje, że nawet najlepsi eksperci mogą popełniać błędy w obliczeniach.

Czasami problemy zdrowotne są faktycznie tak duże, że dana osoba potrzebuje pomocy prawdziwego eksperta, ale to tyczy się nielicznych. Skup się na dostarczeniu wszystkich składników odżywczych w diecie, przekonaj się do ciężkich treningów, dostarcz tyle energii, aby czuć się w pełni sił i oczekuj efektów.

Photo of author
Autor
ADMINISTRATOR STRONY

Jestem autorem strony SportowaFaza.pl Od kilku lat prowadzę aktywny tryb życia, a jakiś czas temu narodziła się chęć stworzenia czegoś i powstała właśnie ta strona.Od tamtej pory poświęcam każdą wolną chwilę, aby krok po kroku osiągać nowe "szczyty" Artykuły, które tutaj znajdziesz bazują na badaniach naukowych i innych wiarygodnych źródłach informacji.Wpadając do mnie na stronę regularnie, możesz dowiedzieć się czegoś co będzie przydatne dla poprawy zdrowia, samopoczucia, wyglądu sylwetki.

Dodaj komentarz